Dlaczego warto się zarejestrować

  • zobaczysz pełną treść artykułów
  • będziesz mógł pisać komentarze
  • otrzymasz dostęp do dodatkowych, zastrzeżonych materiałów np. w PDF
Regulamin

Jestem nowym użytkownikiem

* * * * * * * Jaka jest suma 3 i 2?

Według tagu | energia jądrowa (43)

Amerykańska atomowa elektrownia pływająca

05-02-2019

Podczas sympozjum w kwietniu br., zorganizowanym przez American Society of Mechanical Engineers (Amerykańskie Stowarzyszenie Inżynierów Mechaników), grupa inżynierów z Massachusetts Institute of Technology przedstawiła projekt pływającej elektrowni jądrowej na otwartym morzu, w pobliżu wybrzeża. Według wstępnych obliczeń, unikalna konstrukcja elektrowni jądrowej sprawia, że jest ona odporna na trzęsienia ziemi, tsunami, huragany i inne klęski żywiołowe. 

Autorami projektu są profesorowie: Jacopo Buongiorno (profesor nadzwyczajny nauk jądrowych i inżynierii (NSE) w MIT), Michael Golay i Neil Todreas. 

Kiedy w 2011 roku trzęsienie ziemi i tsunami uderzyło w kompleks elektrowni atomowej Fukushima Daiichi, to, zdaniem naukowców, ani trzęsienie ziemi, ani zalanie spowodowało katastrofę, ale raczej ich następstwa - w szczególności brak chłodzenia rdzeni reaktorów ze względu na zamknięcie wszystkich mocy energetycznych stacji. Nowy projekt elektrowni jądrowych, zbudowanych na platformach pływających, wzorowany jest na stosowanych do wierceń ropy naftowej na morzu, może - według autorów projektu - pomóc uniknąć takich konsekwencji w przyszłości.

Reaktor jądrowy elektrowni nie potrzebuje skomplikowanego systemu chłodzenia. Rola ta jest wykonywana przez masy zimnej wody oceanu wokół elektrowni, co może być gwarancją, że reaktor nie przegrzeje się w żadnych okolicznościach. Takie elektrownie pływające, w najgorszym scenariuszu, będą automatycznie chłodzone otaczającą woda morską, co może na czas nieokreślony zapobiec stopieniu prętów paliwowych, lub wyciekowi materiału radioaktywnego. Elektrownia nie ma bezpośredniego kontaktu mechanicznego między elementami konstrukcyjnymi i powierzchnią dna morskiego, co sprawia, że jest odporna na drgania powierzchniowe w czasie trzęsienia ziemi.

Więcej...

02/2019 Komentarze (0)

Bezpieczeństwo w elektrowni z reaktorem AP 1000

04-12-2017

W przypadku różnego typu awarii, w obecnie eksploatowanych elektrowniach jądrowych, wyłączenie reaktora wydaje się być rzeczą stosunkowo łatwą. Istotnym problem staje się natomiast niezawodny i skuteczny odbiór ciepła od rdzenia już po wyłączeniu samego reaktora. Jak powszechnie wiadomo, procesy związane z rozpadem jąder atomowych cechują się pewną bezwładnością. Samo wygaszenie reakcji łańcuchowej nie może ich przerwać, w związku z czym przemiany pierwiastków, doprowadzające do ich rozpadu i uwalniania energii cieplnej, przebiegają nieprzerwanie. Powoduje to generację tak zwanego ciepła powyłączeniowego, które doprowadza do nagrzewania się reaktora, nawet po jego wyłączeniu. W związku z tym, bardzo istotnym problemem jest zagwarantowanie odbioru ciepła powyłączeniowego, bez względu na rodzaj awarii, jak np. rozerwanie rurociągów obiegu chłodzenia, zniszczenie pomp cyrkulacyjnych czy brak zasilania elektrycznego. Wybuch reaktora jądrowego, ze względu na ujemny temperaturowy współczynnik reaktywności (wskutek podgrzania lub odparowania ilość wody w rdzeniu zmaleje, przez co neutrony będą gorzej spowalniane), jest niemożliwy, aczkolwiek brak odbioru ciepła z rdzenia może doprowadzić do jego przegrzania i stopienia, co mogłoby doprowadzić do wydostania się produktów rozszczepienia poza pastylki i koszulki paliwowe. Kolejnymi barierami uniemożliwiającymi przedostanie się produktów rozszczepienia do otoczenia są ściany obiegu pierwotnego oraz szczelna obudowa bezpieczeństwa, wykonana w postaci kopuły ze zbrojonego betonu.

Poniższa praca przedstawia opis systemów bezpieczeństwa stosowanych w elektrowniach jądrowych na przykładzie elektrowni z reaktorem AP1000. Szczególną uwagę poświęcono pasywnym systemom bezpieczeństwa oraz sposobom, dzięki którym możliwy jest odbiór ciepła powyłączeniowego i przeciwdziałanie nadmiernemu wzrostowi temperatury w rdzeniu.

Więcej...

12/2017 Komentarze (0)

Energia jądrowa najlepszym źródłem elektryczności w Europie

09-11-2016

Koniec września przyniósł dobre wiadomości dla energetyki jądrowej, począwszy od decyzji państwowych, poprzez ogłoszone wyniki finansowe z eksploatacji elektrowni jądrowych a kończąc na ocenach grupy roboczej OECD ds. ekonomii energetyki jądrowej.

 

W Wielkiej Brytanii nowy rząd potwierdził, że planowana budowa elektrowni jądrowej Hinkley Point C z dwoma reaktorami EPR o mocy 1600 MWe jest najtańszym niskoemisyjnym źródłem energii. Doświadczenie brytyjskie wykazało, że energia jądrowa jest tańsza od energii z wiatru, chociaż wichry wiejące znad Atlantyku zapewniają na zachodnich brzegach Szkocji i Irlandii taką siłę i stabilność wiatru, o jakiej w Polsce nie ma co marzyć. Dlatego ceny równowagi (strike price) ustalone przez rząd brytyjski dla nowych elektrowni jądrowych są niższe niż dla wiatru i dla paneli fotowoltaicznych. W dniu 29 września rząd brytyjski podpisał kontrakt na budowę Hinkley Point C, co oznacza przełomowy punkt w rozwoju energetyki jądrowej w Wielkiej Brytanii. W nadchodzących latach będą zawierane kontrakty na następne elektrownie jądrowe, zarówno z reaktorami EPR firmy EDF, jak i z reaktorami AP1000 firmy Westinghouse i z ABWR firmy General Electric. Protesty Greenpeace’u uzasadniane obawą o utratę zysków z elektrowni wiatrowych, gdy na rynek wejdzie tania energia z elektrowni jądrowych, nie odniosły skutku. Rząd  brytyjski uznał, że ważniejsze jest zapewnienie ludności taniej i niezawodnej energii niż interesy lobby wiatrowego.

Przeświadczenie, że na dłuższą metę opłaca się czerpać energię z elektrowni jądrowych, potwierdził opublikowany ostatnio raport dyrektorów fińskiej firmy TVO, eksploatującej dwa reaktory energetyczne w Olkiluoto. 

Więcej...

11/2016 Komentarze (0)

Czemu awaria w Czarnobylu nie może powtórzyć się w polskiej elektrowni jądrowej?

20-05-2016

W budowanych na całym świecie reaktorach wodnych ciśnieniowych (PWR) i wrzących (BWR) woda jest potrzebna, bo neutrony jakie powstają w chwili rozszczepienia jądra uranu są bardzo szybkie i przelatują przez paliwo „nie widząc” innych jąder uranu. Do tego, by spowolniły i spowodowały nowe rozszczepienie, muszą one oddać swą energię jądrom wodoru w wodzie otaczającej pręty paliwowe i zmniejszyć swą szybkość miliony razy. Wobec tego, że podgrzanie wody powoduje zmniejszenie jej gęstości, a co za tym idzie, gorsze spowalnianie neutronów, każda awaria powodująca podgrzew wody skutkuje natychmiastowym samoczynnym zmniejszeniem mocy reaktora. Jest to bardzo ważne zabezpieczenie, dane nam przez naturę, które zapewnia, że w przypadku wszelkich awarii moc reaktora spada i reaktor ulega wyłączeniu.

Niestety w Czarnobylu pracowały reaktory RBMK, których rozwiązanie oparto na projektach reaktorów wojskowych do produkcji plutonu, działających na innej zasadzie. Aby móc wykorzystać do celów militarnych pluton wytwarzany w czasie pracy reaktora, należy paliwo wyciągać z reaktora nie po trzech latach, jak w reaktorach PWR i BWR, ale po około miesiącu. Dlatego reaktory do celów militarnych mają inną budowę, pozwalającą na wyciąganie paliwa podczas pracy reaktora, a rolę spowalniacza neutronów pełni tam grafit, nie woda. Woda między prętami paliwowymi służy głównie do przenoszenia ciepła, do spowalniania nie jest potrzebna. Co więcej, wobec tego że pewna część neutronów ulega pochłanianiu w wodzie, zmniejszenie gęstości wody wskutek podgrzania, a tym bardziej jej częściowego odparowania, powoduje zmniejszenie liczby tych pochłonięć, a co za tym idzie - wzrost liczby neutronów, które wracają jako spowolnione do paliwa i powodują nowe rozszczepienie.

Więcej...

05/2016 Komentarze (0)

Stron 1 z 11 Ostatnie »
05-06/2019
07-08/2018
04/2018

Polecamy

Artykuły

Reklama

Współpracujemy z: