Dlaczego warto się zarejestrować

  • zobaczysz pełną treść artykułów
  • będziesz mógł pisać komentarze
  • otrzymasz dostęp do dodatkowych, zastrzeżonych materiałów np. w PDF
Regulamin

Jestem nowym użytkownikiem

* * * * * * * Jaka jest suma 5 i 9?

Według tagu | energia jądrowa (43)

Skutki zdrowotne awarii w Czarnobylu

18-04-2016

Awaria w Czarnobylu wywarła ogromny wpływ na rozwój energetyki jądrowej na całym świecie, a jej skutki (zdrowotne, polityczne, ekonomiczne i inne), bardzo różnie oceniane, dziś jeszcze budzą emocje. Problem w tym, że żarliwi antagoniści - dokumentując stawiane przez siebie, często przeciwstawne tezy - przywołują często te same zjawiska i fakty, opisując je zupełnie odmiennymi liczbami, z których część musi być fałszywa. Jednak dla przeciętnego obserwatora takich dyskusji ocena, które z nich są prawdziwe, jest niezwykle trudna. Przy ocenie liczby ofiar Czarnobyla nie ma większych dyskusji co do liczby zgonów wczesnych, jakie wystąpiły po awarii. Dwie osoby zmarły podczas samej awarii: jedna zabita przez wybuch, druga wskutek ataku serca. Trzecia osoba zmarła następnego ranka wskutek oparzeń termicznych (poparzenia parą wodną). Wśród pracowników EJ Czarnobyl i strażaków którzy otrzymali w krótkim czasie wysokie dawki promieniowania na całe ciało 28 zmarło w ciągu pierwszych czterech miesięcy po awarii wskutek ostrej choroby popromiennej. Stąd liczba wczesnych zgonów spowodowanych przez awarię w Czarnobylu wynosi 31.W grupie pozostałych 106 ludzi, którzy otrzymali duże dawki od 1300 do 5300 mSv, zarejestrowano 19 zgonów (na ogół bez związku z napromieniowaniem) w okresie od 1987 do 2006 r. . Wprawdzie tylko w trzech przypadkach zgony mogły być związane z napromieniowaniem, ale w raportach wlicza się je wszystkie do grupy ofiar Czarnobyla . Średnie dawki otrzymane przez mieszkańców najbliżej położonych krajów europejskich po awarii w Czarnobylu były małe, nie przekraczały 0,3% dawki normalnie otrzymywanej w ciągu życia ze źródeł naturalnych i nie spowodowały żadnych skutków zdrowotnych. W Polsce średnia dawka promieniowania w pierwszym roku po awarii wyniosła 0,27 mSv.  Dla porównania warto wiedzieć, że średnia roczna dawka promieniowania spowodowana przez promieniowanie kosmiczne, promieniowanie gleby, promieniowanie pierwiastków (takich jak potas K-40) znajdujących się w naszych ciałach i inne źródła naturalne wynosi w Polsce 2.5 mSv, podobnie jak i średnia dawka na świecie. 

Więcej...

04/2016 Komentarze (0)

Jak sprzedawcy strachu żerują na niezorientowanych

01-02-2016

Wielka Trwoga Żurawinowa (Great Thanksgiving Cranberry Scare) była pierwszym przykładem masowej histerii, wywołanej na kilka dni przed Świętem Dziękczynienia w 1959 roku w USA oświadczeniem sekretarza ministerstwa zdrowia, że w żurawinie wykryto rakotwórczą substancję – amitrol. Nie dodał on, że do osiągnięcia wartości progowej wywołującej raka u myszy człowiek musiałby zjadać 7000 kilogramów żurawiny dzień po dniu przez szereg lat. Żurawina jest jednym z trzech owoców rodzimych w Północnej Ameryce. Stany Zjednoczone produkują rocznie ponad 8 milionów beczek żurawiny o wartości około 400 milionów dolarów – przekreślenie tej produkcji nie było więc bagatelą. Ale gdy prasa dowiedziała się, że w Białym Domu żona prezydenta Eisenhowera podała indyka z sosem z jabłek, los żurawiny był przypieczętowany. Amerykanie jedli swe ulubione danie bez żurawiny i przemysł żurawinowy niemal kompletnie splajtował. Potrzeba było wielu miesięcy by rozwiać uprzedzenia i by żurawina wróciła na stół rodzin amerykańskich.

Tak zaczęła się nowoczesna era straszenia społeczeństwa. Wielka Trwoga Żurawinowa minęła, ale organizacje starające się o poparcie społeczeństwa dla zwalczania określonych celów nauczyły się, że najskuteczniejszym orężem jest strach. Od tamtej pory co rok przeżywamy falę doniesień straszących społeczeństwo – np. z powodu szczepień lub małych dawek promieniowania otrzymywanych przez pacjentów w czasie tomografii komputerowej. Ale najlepiej sprzedaje się wiadomości awariach w elektrowniach jądrowych, czego dowód widzimy właśnie na przykładzie akcji wymierzonej przeciwko wznowieniu pracy reaktorów energetycznych w belgijskich elektrowniach jądrowych.

Więcej...

02/2016 Komentarze (0)

Życie silniejsze od strachu (przed promieniowaniem)!

15-05-2015

Kto chce zwalczyć nową inicjatywę, nowy rodzaj pożywienia czy nowe źródło energii wie, że najlepszą bronią jest straszenie ludzi.

Tak było przy zwalczaniu pierwszych parowozów, samochodów, ba, nawet przy zwalczeniu kanalizacji miejskiej jako dzieła „szarlataneryi w celu wytępienia ludności słowiańskiej nad Wisłą". Po strach, jako swą najskuteczniejszą broń, sięgnęli też przeciwnicy energetyki jądrowej twierdząc, że tereny skażone przez awarie reaktorów w Czarnobylu i Fukushimie pozostaną martwe przez setki i tysiące lat. Słowo Hiroszima stało się synonimem kompletnego zniszczenia o niewyobrażalnej liczbie zachorowań na raka wskutek promieniowania. Nawet  normalnie pracujące elektrownie jądrowe miały zdaniem przeciwników powodować zachorowania na raka i białaczkę, szczególnie białaczkę dziecięcą, bo przecież najbardziej martwimy się o zdrowie naszych dzieci.

Przez wiele lat te metody zastraszania ludzi przynosiły rezultaty. Przepisy ochrony przed promieniowaniem oparto na hipotezie, że każda dawka promieniowania, nawet najmniejsza,  może zwiększać prawdopodobieństwo zachorowani na raka i negatywne skutki dziedziczne. W technice reaktorowej wprowadzono zasadę takiego projektowania reaktorów, by narażenie na promieniowanie było jak najmniejsze, a na poziomie decyzji polityczno-gospodarczych uniemożliwiono zaliczenie energii jądrowej do „czystych" źródeł energii obok wiatru i słońca, mimo, że rozszczepienia uranu nie powodują emisji zanieczyszczeń powietrza w postaci dwutlenku siarki i tlenków azotu, ciężkich metali i pyłów, ani oczywiście nie dają emisji CO2. Ale lata mijają, życie idzie naprzód i ludzkość przekonuje się, że szerzone dawniej obawy są mocno przesadzone.

Więcej...

05/2015 Komentarze (0)

Plany polskiej energetyki jądrowej a niemiecka Energiewende

30-03-2015

W drugiej dekadzie XXI w. koncepcję Energiewende (niemieckiej polityki energetycznej) można rozpatrywać w dwóch płaszczyznach: polityczno-ideologicznej oraz społeczno-ekonomicznej oraz trzech wymiarach: narodowym, regionalnym i globalnym. Zarówno płaszczyzny, jak i wymiary mogą się zazębiać, kreśląc zarys umownego „quasi-algorytmu" opartego na zasadzie strategicznego „wielokrążka", którego realizacja może przyczynić się do wzmocnienia pozycji RFN w skali regionalnej, jak i światowej.

 

Odwołując się do założeń realizmu Energiewende można najogólniej zdefiniować jako zbiór powiązanych ze sobą koncepcji będących pewnego rodzaju wyborem politycznym determinującym rozwój określonych sektorów gospodarki („quasi-algorytmem"), który w głównej mierze ma za zadanie: uniezależnić RFN od obciążającego gospodarkę niemiecką importu surowców węglowodorowych, stworzyć nowe miejsca pracy w RFN, nadać impuls ekonomiczny gospodarce, wymuszając za pomocą instrumentów prawnych i odpowiedniej stymulacji podatkowej zwiększenie popytu, a tym samym doprowadzić do wzrostu wypływów budżetowych RFN (popytowy model rozwoju Keynesa stworzony za pomocą ideologii „odsprzedanej" w pozytywnej i akceptowalnej formie społeczeństwu niemieckiemu). Koncepcja ta zakłada bowiem zwiększenie wpływów do budżetu za pomocą pośrednich podatków wynikających ze zwiększonego poziomu konsumpcji społeczeństwa niemieckiego dążącego do uzyskania optymalnego poziomu efektywności gospodarstw domowych i przemysłu. Tym samym RFN ma szansę uniknąć „morderczej" spirali zadłużenia, która w obliczu zapaści demograficznej mogłaby doprowadzić do trudnych do przewidzenia konsekwencji na skalę europejską.

Więcej...

03/2015 Komentarze (0)

Stron 2 z 11 Ostatnie »
05-06/2019
07-08/2018
04/2018

Polecamy

Artykuły

Reklama

Współpracujemy z: