Dlaczego warto się zarejestrować

  • zobaczysz pełną treść artykułów
  • będziesz mógł pisać komentarze
  • otrzymasz dostęp do dodatkowych, zastrzeżonych materiałów np. w PDF
Regulamin

Jestem nowym użytkownikiem

* * * * * *

Wydanie | 02/2016

Dziurawy worek i studnia bez dna

Topienie pieniędzy, wypłata z nieistniejącego zysku i deputat węglowy...

Przeważająca część polskiego górnictwa węgla kamiennego jawi się nie tylko jako dziurawy worek, ale także jako głęboka studnia bez dna. W przenośni i dosłownie. Tylko odwadnianie nieczynnych, zlikwidowanych kopalń pochłania z budżetu państwa każdego roku 200 mln zł. Gdy likwidujemy hutę czy fabrykę samochodów urządzenia produkcyjne można zdemontować, przenieść do innej lokalizacji albo w ostateczności wywieźć na złom, budynki zburzyć, gruz zmielić czyniąc zeń wtórne kruszywo, całość zaorać i obsadzić np. młodym lasem., albo zamienić w centrum handlowe. Z kopalnią jest pewien kłopot, bo nawet nieczynna wymaga opieki i nakładów, jak choćby naprawy szkód na powierzchni. Gdy w pobliżu nie ma innych czynnych zakładów wydobywczych można jej wyrobiska zatopić. I będzie spokój. Woda dość skutecznie i sprawnie wypełni wyrobiska. A z tej racji, że jest mało ściśliwa zapobiegają dość dobrze także odkształceniom powierzchni. Gorzej, jeśli w pobliżu są inne czynne kopalnie, co na Śląsku jest pewną prawidłowością, wtedy trzeba ze starej nieczynnej kopalni nadal pompować wodę, by ta nie zalała czynnych wyrobisk i uniemożliwiła wydobycia pobliskich zakładów górniczych. W Polsce przyjęło się, że to budżet państwa dotuje odwadnianie części nieczynnych już zakładów górniczych, aby uchronić przed zalaniem sąsiednie czynne kopalnie. Budzi to pytania o rzeczywiste koszty prowadzonego w ten sposób wydobycia i sugeruje możliwości zmniejszenia wydatków. Pomimo starań organizacja i sposób finansowania odwadniania nieczynnych zakładów górniczych w celu ochrony czynnych kopalń przed zatopieniem utrudniają ograniczanie kosztów. Dzieje się tak dlatego, że interesy czynnych kopalń oraz podmiotu prowadzącego odwadnianie są przeciwstawne. W interesie kopalń jest to, aby budżet państwa finansował odwadnianie w jak największej części, bo obniża to ich własne koszty, natomiast spółce prowadzącej odwadnianie nieczynnych wyrobisk zależy na racjonalizowaniu swoich kosztów. 

Wróć

By przeczytać pełną treść artykułu konieczne jest zalogowanie:

Jeśli nie posiadasz jeszcze konta na Gigawat Energia możesz się zarejestrować:

* * * * * *

Dlaczego warto się zarejestrować

  • zobaczysz pełną treść artykułów
  • będziesz mógł pisać komentarze
  • otrzymasz dostęp do dodatkowych, zastrzeżonych materiałów np. w PDF

Zobacz również Regulamin.

10/2016
09/2016
08/2016

Polecamy

Artykuły

Reklama

Współpracujemy z: