Dlaczego warto się zarejestrować

  • zobaczysz pełną treść artykułów
  • będziesz mógł pisać komentarze
  • otrzymasz dostęp do dodatkowych, zastrzeżonych materiałów np. w PDF
Regulamin

Jestem nowym użytkownikiem

* * * * * *

Wydanie | 04/2016

Maria pomogła już 75,5 mln osób

Reaktor jądrowy MARIA pomógł już ponad 75,5 mln osób. Z napromienianych w Narodowym Centrum Badań Jądrowych (NCBJ) tarcz uranowych uzyskuje się molibden-99. Polska zapewnia blisko 20% światowego zapotrzebowania na ten izotop, niezbędny w medycynie nuklearnej ratującej ludzkie życie. 

Na świecie jest zaledwie kilka reaktorów badawczych zapewniających napromienianie tarcz uranowych służących do produkcji molibdenu-99, izotopu niezbędnego do wytwarzania radiofarmaceutyków na potrzeby medycyny nuklearnej. Łączna ich produkcja pozwala na wykonywanie około 25 milionów procedur medycznych rocznie w diagnostyce i terapii nowotworowej na całym świecie (w Polsce wykonuje się około 215 tys. takich zabiegów). Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) do 2020 roku liczba chorych na raka podwoi się, dlatego też kluczową rolę odgrywa efektywna diagnostyka, do celów której niezastąpiona jest medycyna jądrowa. Im wcześniej lekarze wykryją zmiany nowotworowe tym wyższe jest prawdopodobieństwo wyleczenia chorego. Oznacza to, że zapotrzebowanie na molibden-99 będzie systematycznie rosnąć. 

Kluczową sprawą jest zatem zapewnienie ciągłości produkcji oraz bezpieczeństwa dostaw molibdenu-99. Wyłączenie chociażby jednego badawczego reaktora skutkuje dużymi trudnościami w zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw radiofarmaceutyków do zakładów medycyny nuklearnej (należy pamiętać, że izotopu nie można wyprodukować „na zapas”, gdyż z każdą chwilą maleje jego aktywność, a więc przydatność do diagnostyki i leczenia). Takie przypadki miały miejsce w historii – m.in. w 2007, 2008, 2010 oraz na przełomie 2013/2014 roku. Zaistniały wtedy istotny deficyt molibdenu-99 na świecie skłonił rządy poszczególnych państw i ekspertów ds. medycyny nuklearnej do nawiązania współpracy w ramach ONZ. 

„Wszystko to pokazuje, że bez polskiego reaktora MARIA nie można zaspokoić potrzeb medycyny nuklearnej na świecie” – podkreśla mgr inż. Grzegorz Krzysztoszek.

Wróć

By przeczytać pełną treść artykułu konieczne jest zalogowanie:

Jeśli nie posiadasz jeszcze konta na Gigawat Energia możesz się zarejestrować:

* * * * * *

Dlaczego warto się zarejestrować

  • zobaczysz pełną treść artykułów
  • będziesz mógł pisać komentarze
  • otrzymasz dostęp do dodatkowych, zastrzeżonych materiałów np. w PDF

Zobacz również Regulamin.

10/2016
09/2016
08/2016

Polecamy

Artykuły

Reklama

Współpracujemy z: