Dlaczego warto się zarejestrować

  • zobaczysz pełną treść artykułów
  • będziesz mógł pisać komentarze
  • otrzymasz dostęp do dodatkowych, zastrzeżonych materiałów np. w PDF
Regulamin

Jestem nowym użytkownikiem

* * * * * *

Wydanie | 07/2015

Morze Aralskie: „Perła” dla inwestorów czy „czarna dziura” Taszkientu i Astany?

Jednym z ciekawszych miejsc Azji Środkowej (Centralnej) jest Jezioro Aralskie zwane też z racji swej wielkości morzem. Najnowsza historia tego śródlądowego akwenu jest naocznym świadectwem zgubnego wpływu działalności człowieka na środowisko naturalne. Katastrofa przyrodnicza i upadek gospodarczy niegdyś kwitnącego regionu na pograniczu Kazachstanu i Uzbekistanu powinny być przestrogą dla następnych pokoleń.

Przez wieki basen Morza Aralskiego zasilany życiodajnymi wodami Amu-Darii i Syr-Darii był ważnym terenem handlu, pasterstwa i rybołówstwa miejscowych plemion. Wskutek znacznego oddalenia był jednak praktycznie nieznany w naszej części świata. Eksploracja jeziora rozpoczęła się w połowie XIX wieku, kiedy na jego wodach pojawiła się flotylla uzbrojonych okrętów rosyjskich. Oprócz prac badawczych i ochrony szlaków handlowych uczestniczyły one w podboju państw Azji Środkowej. Od 1905 r. datuje się rozwój aralskiego przemysłu rybnego. Do połowy XX wieku ten bezodpływowy zbiornik był czwartym co do wielkości jeziorem na świecie o powierzchni 68.0 tys. km² (za Morzem Kaspijskim 271.8 tys. km2, jeziorami Górnym 82.4 tys. km2 i Wiktorii 68.8 tys. km2), przy czym jego maksymalna długość wynosiła 426 km, szerokość - 284 km, a głębokość - 68 m. W latach 30. rozpoczęła się budowa kanałów nawadniających w republikach azjatyckich ZSRR, która nabrała rozmachu w latach 60. Od tej pory powierzchnia nawadnianych pól (głównie bawełny i ryżu) kosztem wód Amu-Darii i Syr-Darii zwiększyła się z 4.5 do 7 mln ha. Rocznie uprawy pochłaniały około 110 km3 wody, przy czym wykorzystywano ją mało efektywnie.

W latach 70. ub. wieku w słodkowodnym jeziorze żyły 34 gatunki ryb, jeszcze w latach 80. odławiano 60 tys. ton,

Wróć

By przeczytać pełną treść artykułu konieczne jest zalogowanie:

Jeśli nie posiadasz jeszcze konta na Gigawat Energia możesz się zarejestrować:

* * * * * *

Dlaczego warto się zarejestrować

  • zobaczysz pełną treść artykułów
  • będziesz mógł pisać komentarze
  • otrzymasz dostęp do dodatkowych, zastrzeżonych materiałów np. w PDF

Zobacz również Regulamin.

10/2016
09/2016
08/2016

Polecamy

Artykuły

Współpracujemy z: