Dlaczego warto się zarejestrować

  • zobaczysz pełną treść artykułów
  • będziesz mógł pisać komentarze
  • otrzymasz dostęp do dodatkowych, zastrzeżonych materiałów np. w PDF
Regulamin

Jestem nowym użytkownikiem

* * * * * * * Jaka jest suma 4 i 1?

Wydanie | Luty 2014

Energetyczne perspektywy 2035

28-02-2014

Największy na świecie koncern naftowy BP opublikował pod koniec stycznia 2014 roku raport „Energetyczne Perspektywy" (Energy Outlook 2035) na najbliższe 20 lat. Głównymi importerami ropy naftowej i węgla będą Chiny i Indie, gaz stanie się najbardziej popularnym źródłem energii w krajach rozwiniętych, a Stany Zjednoczone staną się olbrzymim rynkiem wydobycia węglowodorów, Rosja - „królową energii atomowej".

Światowe zużycie energii w roku 2035 wzrośnie o 41% w porównaniu do 2012 roku - twierdzą analitycy koncernu naftowego BP. Głównymi graczami pozostaną Chiny i Indie - to te kraje mają zapewnić więcej niż połowę wzrostu zapotrzebowania na energię w najbliższych 20 latach. W krajach rozwiniętych - USA, Kanadzie, Europie i Japonii - zapotrzebowanie na energię będzie stabilne, a po 15 latach zacznie powoli spadać. USA i Kanada, z powodu rewolucji gazu łupkowego, znacząco zwiększą produkcję ropy i gazu, a Bliski Wschód, Indie i Chiny - ich zużycie. Dzięki wydobyciu ropy ze złóż niekonwencjonalnych, już w czwartym kwartale 2013 roku, pierwszy raz od 18 lat, ilość ropy wydobywanej w USA przewyższyła import tego surowca. Według EIA, zwiększanie dysproporcji pomiędzy wydobyciem krajowym i importem ropy naftowej będzie się zwiększać. Prognozuje się, że do końca 2014 roku dzienne wydobycie ropy osiągnie poziom 8 mln baryłek, zaś import tylko ponad 6 mln baryłek.

Natomiast Peng Timing, przedstawiciel chińskiego Ministerstwa Ziemi i Zasobów, uważa, że w najbliższych latach Chiny będą zwiększać roczną produkcję ropy i gazu średnio o 4,6 proc. Ma to zaowocować wydobyciem 700 mln ton równoważnika ekwiwalentu ropy naftowej w 2030 roku. 

Więcej...

02/2014 Komentarze (0)

Czy w Krakowie stanie pomnik Pawła Potockiego – Polaka, który zbudował azerską potęgę naftową? SOCAR - fundatorem

25-02-2014

W środku lata Jacka Majchrowskiego, prezydenta miasta Krakowa odwiedził z oficjalną wizytą ambasador Azerbejdżanu w Polsce - Hasan Hasanov. Celem wizyty było urzeczywistnienie zainicjowanej przez stronę azerską idei budowy w Krakowie pomnika Pawła hrabiego Potockiego - twórcy podstaw azerskiego przemysłu naftowego.

W historii Azerbejdżanu zapisało się wielu wybitnych Polaków - wiceministrów, rektorów, architektów. Wizerunek Baku - stolicy Azerbejdżanu - jest dziełem polskich architektów, którzy zaprojektowali najpiękniejsze historyczne budynki miasta. Na początku XX w. łódzki inżynier Stefan Skrzywan zaprojektował stołeczny wodociąg. Z kolei Witoldowi Zglenickiemu i Pawłowi Potockiemu, których inżynierski dorobek jest znany na skalę światową, Azerbejdżan zawdzięcza możliwość korzystania ze swojego największego bogactwa naturalnego - ropy naftowej. Z ideą wydobywania ropy naftowej z dna Morza Kaspijskiego wystąpił prof. Witold Zglenicki, uznawany powszechnie za „ojca nafty bakijskiej" - który opracował wstępną koncepcję rewolucyjnego - jak na ówczesne czasy - procesu wydobycia ropy naftowej spod dna Morza Kaspijskiego metodą zasypywania płytkich zatok. Ideę tę zrealizował w praktyce Paweł hrabia Potocki, który pochowany został na Bulwarze Nafciarzy w centrum Baku, na gruncie wydartym morzu. Paweł Potocki - podobnie jak Mickiewicz, Kopernik czy Chopin - nie urodził się w Krakowie, nigdy też nie był w Krakowie, chociaż tutaj zlokalizowane były niektóre z posiadłości jego rodziny. Jednak pamięć tak zacnego człowieka - jak powiedział Ambasador Hasanov podczas spotkania z prezydentem Majchrowskim - musi być uczczona w równie zacnym mieście, czyli właśnie w Krakowie. 

Więcej...

02/2014 Komentarze (0)

Jest mało prawdopodobne, aby Kraków w ciągu 5 lat pozbył się złego powietrza

20-02-2014

Na wysokości naszego redakcyjnego okna znajduje się kryty papą dach starej oficyny, a w nim komin, z którego zimowa porą walą kłęby czarnego malowniczego dymu. Gdyby nie szczelne drewniane okna z zespolonymi szybami czulibyśmy się jak maszyniści starego parowozu. Z zewnątrz tego uroczego miejsca nie widać, bo osłonięte jest dookoła wysokimi kamienicami. Krakowianie przez ponad 200 dni w roku oddychają zanieczyszczonym ponad normę powietrzem. Podobnie jest na prowincji w: Nowym Sączu, Tarnowie, Gorlicach czy Olkuszu. Trudno wytłumaczyć racjonalnie skąd taki stan powietrza, bo przecież ma już Huty Aluminium w Skawinie, ani innych historycznych zakładów działających kiedyś w centrum miasta: Stomilu, Wawelu, Vistuli, Polfy, Zieleniewskiego, Madro, Zrembu, Armatury, Bonarki, Solwayu, Browaru na Lubicz, Huty Szkła „Prądniczanka", Zakładów Mięsnych, Ciepłowni na „Dajworze", Gazowni na Kazimierzu, Krakowskich Zakładów Futrzarskich, Cementowni „Nowa Huta". Dawna Huta im. Lenina dzisiaj w objęciach Mittala pracuje na ćwierć gwizdka Z centrum miasta poznikały piekarnie, zaś te nieliczne, które zostały w węglowych paleniskach mają już gazowe palniki, albo posługują się wyłącznie piecami elektrycznymi. Kiedyś węgiel był w Krakowie paliwem powszechnym, zaś na zastosowanie gazu do ogrzewania zwłaszcza w domach wielorodzinnych indywidualną zgodę musiał wydać Główny Inspektor Gospodarki Energetycznej. Krakowski MPEC z dumą raportuje, że likwidacją niskiej emisji zajmuje się od dawna. Jeszcze w latach 90. sukcesywnie likwidowano kotłownie węglowe i domowe piece na węgiel. Dzięki tym działaniom z mapy miasta zniknęło prawie 450 kotłowni różnej mocy. 

Więcej...

02/2014 Komentarze (0)

Ukraińskie porachunki

17-02-2014

Od kilku miesięcy oczy Europy zwrócone są ku Ukrainie. Jednak tylko naiwni idealiści liczą i wierzą, że rewolucja na Majdanie zmieni ukraińskie status quo. Rosja nie „odpuści", zwłaszcza teraz Ukrainy, zaś Unii Europejskiej zwyczajnie nie stać by wziąć Ukraińców ze wszystkimi ich problemami na garnuszek. Ukraina to - jak na europejskie warunki - duży czy nawet bardzo duży kraj. Jej powierzchnia ma 603 700 km kw.(Polska 312 679 km kw.), zaś populacja liczy 45,5 mln mieszkańców (Polska 38,5 mln).

Ukraina jest trzecim w Europie - po Francji (425,4 TWh) i Niemczech (99,5 TWh) - producentem energii jądrowej zużywając rocznie 90,1 TWh energii wygenerowanej w siłowniach jądrowych. Jest także czwartym co wielkości wolumenu konsumentem gazu ziemnego. Wyprzedzają ją tylko W. Brytania (78,3 mln m sześc.), Niemcy (75,2 mln m sześc.), Włochy (68,7 mln m sześć).

Polskie 16,4 mln m sześc. przy ukraińskich 49,6 mln m sześc. wygląda jak drobiazg, choć ta gazowa mocno w ostatnich latach i tak ograniczona pozycja wcale nie jest powodem do dumy, a raczej źródłem kłopotów i wiecznie niespłaconych wobec Rosji ukraińskich rachunków za gaz.  Także pod względem konsumpcji energii pierwotnej Ukraina (125,3 mln toe) wyprzedza Polskę (tylko 97,36 mln toe). Prym wiedzie oczywiście w Europie gospodarka niemiecka (311,7 mln toe) dalej plasuje się Francja (245,4 mln toe), Wielka Brytania (203,6 mln toe), Włochy (162,5 mln toe), Hiszpania (144,8 mln toe).

W 2012 roku Ukraina wyprodukowała 198 TWh energii elektrycznej, co oznaczało nieznaczny wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim, ale patrząc na rok 1990 kiedy wyprodukowano blisko 300 TWh, można jedynie zanucić, że... „nie wrócą te lata szalone". 

Więcej...

02/2014 Komentarze (0)

Stron 1 z 3 Ostatnie »
05-06/2019
07-08/2018
04/2018

Artykuły

Reklama

Współpracujemy z: