Dlaczego warto się zarejestrować

  • zobaczysz pełną treść artykułów
  • będziesz mógł pisać komentarze
  • otrzymasz dostęp do dodatkowych, zastrzeżonych materiałów np. w PDF
Regulamin

Jestem nowym użytkownikiem

* * * * * *

Wydanie | Maj 2016

To nie rak!

27-05-2016

Międzynarodowy panel 30 najwybitniejszych lekarzy zajmujących się chorobami nowotworowymi stwierdził, że jedna z postaci guza tego narządu (tzw. nieinwazyjny rozrost pęcherzykowaty z cechami nowotworu brodawkowatego), dotychczas określanego jako rak, wcale nie jest rakiem czyli agresywnym nowotworem tworzącym przerzuty. Jest to orzeczenie wielkiej wagi dla tysięcy pacjentów, którzy nie muszą poddawać się operacji usunięcia tarczycy, leczenia jodem radioaktywnym i regularnym kontrolom lekarskim przez cale życie, by chronić ich przed nowotworem, który nigdy nie stanowił i nie stanowi zagrożenia. 

Potwierdza to wcześniej wyrażaną opinię wybitnego polskiego lekarza-radiobiologa prof. Zbigniewa Jaworowskiego i innych lekarzy, którzy mówiąc o skutkach awarii w Czarnobylu podkreślali, że wiele guzków tarczycy wykrytych u dzieci to tzw. „nieme raki tarczycy” - drobne guzki, występujące w sposób naturalny u wielu osób, ale bezobjawowe i dlatego na ogół nie wykrywane w ciągu życia, chyba że zastosuje się specjalne, czułe metody detekcji . 

Decyzja panelu lekarzy i dane, które ją uzasadniają, zostały opublikowane 14 kwietnia br. w czasopiśmie JAMA Oncology . W samych Stanach Zjednoczonych decyzja ta istotnie wpłynie na los ponad 10 000 pacjentów, a także zmieni naszą ocenę skutków zdrowotnych awarii w Czarnobylu. Powinna ona także przyczynić się do korekty klasyfikacji innych form nowotworów, poprzednio uważanych za raka, obejmujących zmiany w piersiach i w prostacie.

Sklasyfikowany obecnie na nowo nowotwór to drobna grudka w tarczycy, otoczona torebką z tkanki łącznej. Komórki w tej grudce wyglądają podobnie do komórek raka, ale nie mają one cech inwazyjnych, czyli nie wychodzą poza torebkę. 

Więcej...

05/2016 Komentarze (0)

Kiedy zabraknie ropy w Rosji?

23-05-2016

Udokumentowane zasoby ropy w Rosji wystarczą na 28 lat - stwierdził w marcu 2016 roku minister Zasobów Naturalnych Federacji Rosyjskiej Siergiej Donskoj w wywiadzie dla "Rossijskaja Gazeta”. - Mówimy o rezerwach, o których wiemy dokładnie, gdzie, ile i jak wydobywać. Takie złoża zawierają do 14 mld ton ropy. Starczą na 28 lat, jeżeli będziemy wydobywać tyle, co obecnie tj. po około 505 mln ton rocznie - wyjaśniał minister.

Jednak tzw. zasoby wydobywalne, według ministra, są dwa razy większe i wynoszą 29 mld ton. Utrzymując wydobycie na poziomie 2015 roku, zapasów powinno starczyć na 57 lat eksploatacji.

Poza tym, zdaniem ministerstwa, wzrost rezerw ropy naftowej w Rosji wyprzedza produkcję. Np., według szacunków, pokłady odnalezione w 2014 roku na Morzu Karskim są tak duże, jak te w Arabii Saudyjskiej. Państwowy koncern „Rosnieft” wspólnie z ExxonMobil odkryły wówczas surowiec w odwiercie Uniwersiteckaja -1. 

Zdaniem czołowego eksperta Zrzeszenia Rosyjskiej Ropy i Gazu, Rustama Tankana, tradycyjne geologiczne złoża ropy w Rosji według kategorii A, B, C1 (przygotowane i opracowane), mają do 84.637 mld ton surowca.

Siergiej Donskoj, w rozmowie z "RG", ostrzega jednak, że bez nowych odkryć, produkcja z tradycyjnych złóż zacznie spadać już od 2020 r. Problem tym, że firmy nie są zainteresowane eksploracją nowych złóż przy obecnych cenach ropy naftowej (baryłka ropy Brent kosztuje obecnie około 40 USD, a od początku spadku cen w lipcu 2014 roku, cena zmniejszyła się prawie trzykrotnie). 

Więcej...

05/2016 Komentarze (0)

Czemu awaria w Czarnobylu nie może powtórzyć się w polskiej elektrowni jądrowej?

20-05-2016

W budowanych na całym świecie reaktorach wodnych ciśnieniowych (PWR) i wrzących (BWR) woda jest potrzebna, bo neutrony jakie powstają w chwili rozszczepienia jądra uranu są bardzo szybkie i przelatują przez paliwo „nie widząc” innych jąder uranu. Do tego, by spowolniły i spowodowały nowe rozszczepienie, muszą one oddać swą energię jądrom wodoru w wodzie otaczającej pręty paliwowe i zmniejszyć swą szybkość miliony razy. Wobec tego, że podgrzanie wody powoduje zmniejszenie jej gęstości, a co za tym idzie, gorsze spowalnianie neutronów, każda awaria powodująca podgrzew wody skutkuje natychmiastowym samoczynnym zmniejszeniem mocy reaktora. Jest to bardzo ważne zabezpieczenie, dane nam przez naturę, które zapewnia, że w przypadku wszelkich awarii moc reaktora spada i reaktor ulega wyłączeniu.

Niestety w Czarnobylu pracowały reaktory RBMK, których rozwiązanie oparto na projektach reaktorów wojskowych do produkcji plutonu, działających na innej zasadzie. Aby móc wykorzystać do celów militarnych pluton wytwarzany w czasie pracy reaktora, należy paliwo wyciągać z reaktora nie po trzech latach, jak w reaktorach PWR i BWR, ale po około miesiącu. Dlatego reaktory do celów militarnych mają inną budowę, pozwalającą na wyciąganie paliwa podczas pracy reaktora, a rolę spowalniacza neutronów pełni tam grafit, nie woda. Woda między prętami paliwowymi służy głównie do przenoszenia ciepła, do spowalniania nie jest potrzebna. Co więcej, wobec tego że pewna część neutronów ulega pochłanianiu w wodzie, zmniejszenie gęstości wody wskutek podgrzania, a tym bardziej jej częściowego odparowania, powoduje zmniejszenie liczby tych pochłonięć, a co za tym idzie - wzrost liczby neutronów, które wracają jako spowolnione do paliwa i powodują nowe rozszczepienie.

Więcej...

05/2016 Komentarze (0)

Kto zaopatrzy Europę w gaz?

17-05-2016

Kraje UE importują 66 proc. potrzebnego im gazu ziemnego. A będzie jeszcze gorzej. Za 20 lat, ze względu na wyczerpywanie się własnej produkcji oraz konieczność redukcji emisji, Europa może potrzebować dodatkowych 250 miliardów metrów sześciennych gazu. 

Według szacunków Eurogasu, w 2015 roku zużycie gazu w krajach Unii Europejskiej sięgnęło prawie 4 604 TWh, czyli 426,3 mld m sześc., to o 4,1 proc. więcej niż rok wcześniej, kiedy to w UE konsumpcja gazu była na poziomie 4 421 TWh (409,4 mld m sześc.).

Ze względu na wyczerpanie zasobów własnych, w 2035 roku może wystąpić dodatkowy deficyt gazu w Europie do 90 mld metrów sześciennych gazu, prognozuje dyrektor Europejskiego Centrum Energii i Zasobów Bezpieczeństwa Friedbert Pflüger. Natomiast - według prognoz Cambridge Energy Research Associates (IHS CERA - firma konsultingowa w Stanach Zjednoczonych, która specjalizuje się w doradztwie dla rządów i firm prywatnych na energetycznych rynkach, trendów branżowych i strategii energetyczne) - wraz z programem redukcji emisji szkodliwych substancji i zastępowaniem węgla gazem, niezbędne będzie w latach 2035-2040 dodatkowe 144 mld metrów sześciennych gazu.

Według CERA, popyt ten nie może być zaspokojony dostawami skroplonego gazu ziemnego, w tym ze Stanów Zjednoczonych. LNG stanowi jedynie dodatkową opcję dla gazu przychodzącego przez rurociągi, którymi obecnie płynie około dwie trzecie wszystkich dostaw. Według szefa Wintershall Mario Merena, w Europie dostawy gazu rurociągami są lepsze niż LNG ze względu na środowisko, a także parametry ekonomiczne.

Więcej...

05/2016 Komentarze (0)

Stron 1 z 2
10/2016
09/2016
08/2016

Polecamy

Artykuły

Współpracujemy z: