Dlaczego warto się zarejestrować

  • zobaczysz pełną treść artykułów
  • będziesz mógł pisać komentarze
  • otrzymasz dostęp do dodatkowych, zastrzeżonych materiałów np. w PDF
Regulamin

Jestem nowym użytkownikiem

* * * * * *

Czysta energia

Europejski rynek energii elektrycznej obecnie boryka się ze strukturalnymi problemami z bezpieczeństwem zasilania wynikającymi z niedoborów mocy i ograniczeń w finansowaniu. Nowe inwestycje są niewystarczające do wypełnienia tej luki. 

Czysta energia Czysta energia

Fotowoltaika na świecie

Fotowoltaika znajduje się obecnie w fazie dynamicznego rozwoju. Na Starym Kontynencie najbardziej wyróżnia się Turcja, w której trwa fotowoltaiczna rewolucja. Na świecie prym niezmiennie wiodą Chiny - wynika z raportu SolarPower Europe. 

Fotowoltaika na świecie Fotowoltaika na świecie

NORD STREAM 2

Idea budowy gazociągu łączącego Rosję oraz Niemcy i przebiegającego po dnie Morza Bałtyckiego sięga lat 90. XX stulecia. Nord Stream 1 stanowił bardzo ważną inwestycję w tej części Europy. Gazociąg Nord Stream 2 ma przebiegać równolegle do gazociągu Nord Stream 1 i składać się podobnie jak on z 2 nitek.

NORD STREAM 2 NORD STREAM 2

Sejmowa debata o wiatrakach … Fakty kontra demagogia

02-02-2014

Prawo i Sprawiedliwość w swoim programie wyborczym z 2005 r. opowiada się za promowaniem i wykorzystywaniem odnawialnych źródeł energii w Polsce. Obecnie posłowie PiS z mównicy sejmowej nawołują do zastopowania rozwoju energetyki wiatrowej poprzez wprowadzenie tzw. 3 kilometrów sztywnych odległości (dotyczy nowelizacji Prawa budowlanego). Przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW) wskazują, że to by oznaczało całkowite zlikwidowanie rozwoju tego źródła OZE w Polsce.

W czwartek (9 stycznia) posłowie PiS zorganizowali konferencję prasową na której po raz kolejny, z pełną swiadomością okłamali opinię publiczną twierdząc, między innymi, że lokalizowanie turbin wiatrowych nie jest w żaden sposób regulowane przez prawo, a polski rząd nie robi nic, aby ten problem rozwiązać. Dzień później, na sejmowej sali rozgorzała gorąca debata nad rozwojem energetyki wiatrowej i projektem PiS.

- Rozumiemy, że opozycja atakuje rząd, ale przecież posłowie PiS doskonale wiedzą, że ten rodzaj produkcji energii elektrycznej jest bardzo szczegółowo uregulowany. Wystarczy wspomnieć, że w ubiegłym roku Instytut Sobieskiego (think – tank PiS) opublikował książkę pt. „Regulacje prawa krajowego w zakresie inwestycji w farmy wiatrowe (wybrane aspekty)” – mówi Wojciech Cetnarski, prezes PSEW.

Więcej...

02/2014 Komentarze (0)

Rurociąg Odessa-Brody-Płock. Projekt do szuflady?

01-02-2014

Po 10 latach dyskusji, przygotowań, wydaniu pieniędzy na różne opracowania, wielce polityczny projekt budowy ukraińsko-polskiego ropociągu Brody-Płock trafia na listę projektów rezerwowych. Przynajmniej po polskiej stronie.

Budowa rurociągu Brody-Płock jest na liście projektów, które uzyskały dofinansowanie z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Wkład unijny do inwestycji ma wynieść 450 mln zł, a koszt całości jest szacowany na około 1,8 mld zł. Przed laty obliczono, że rurociąg Odessa - Brody - Płock mógłby, po 2021 roku, przesyłać 30 mln ton ropy rocznie, a na początek rurociąg miał transportować co najmniej 10 mln ton ropy rocznie. Inwestycja miała zostać zakończona do końca 2015 r. tak, by od 2016 r. można było przesyłać do Polski rocznie do 10 mln ton ropy z Azerbejdżanu. Tymczasem nie rozpoczęto nawet budowy. Stąd też zaistniała realna groźba utraty unijnego dofinansowania. Dlatego też polski resort gospodarki chce przesunąć te środki na inne gazowe inwestycje, głównie na budowę gazociągów. Już w lutym 2012 roku rozważano taka możliwość.- Rozważamy cztery warianty, jak wykorzystać te pieniądze - mówił wówczas wiceminister rozwoju regionalnego Adam Zdziebło. Wyjaśnił, że pieniądze mogą zostać wykorzystane np. na budowę terminalu LNG, na magazyny gazu, podziemne magazyny ropy naftowej, albo na sfinansowanie inwestycji w system przesyłowy.

Więcej...

02/2014 Komentarze (0)

Metale z… popiołów

30-01-2014

Na podstawie D. Mayfield, A. Lewis "Coal Ash Recycling: A Rare Opportunity", Waste Management World 5/2013 przygotował Piotr Olszowiec

Od dawna popioły i żużle z elektrowni węglowych są cennym surowcem do celów budowlanych oraz produkcji rozmaitych materiałów. Dla przykładu w USA ze 131 mln ton tych odpadów elektrownianych wykorzystano 43% (dane z 2008 r.) i odsetek ten stale wzrasta. Głównymi obszarami stosowania są produkcja cementów, betonów, cegieł itd., wypełnienia szybów kopalń, stabilizacja gruntów, podkłady dla dróg, środki do walki z gołoledzią i dodatki dla nawozów. Są one przydatne również do wyrobu rozmaitych tworzyw sztucznych, kosmetyków, powłok czy wypełniaczy. Podstawowymi składnikami popiołów są krzemionka SiO2 oraz tlenki wapnia CaO, glinu Al2Oi żelaza Fe2O3. Ponadto odpady te zawierają wiele z niżej wymienionych substancji w ilościach śladowych lub sięgających nawet kilku procent: beryl, bor, kadm, chrom, kobalt, ołów, mangan, rtęć, molibden, selen, stront, tal, wanad oraz silne toksyny jak arszenik i dioksyny. Wśród tych i innych składników znajdują się szczególnie poszukiwane pierwiastki należące do grupy tzw. metali ziem rzadkich (MZR). Jest to rodzina siedemnastu pierwiastków chemicznych obejmująca lantan i czternaście lantanowców oraz skand i itr. Wbrew używanemu określeniu stanowią one blisko 15% wszystkich pierwiastków występujących w przyrodzie, zwykle w formie tlenków i soli niektórych kwasów. Z uwagi na wielkie znaczenie praktyczne w licznych gałęziach przemysłu problem ich dostaw na światowy rynek stał się palącą kwestią dla bardzo wielu krajów.

Więcej...

01/2014 Komentarze (0)

Ropy nie braknie?

27-01-2014

W 1980 roku US Geological Survey oszacował, że rezerwy ropy naftowej i kondensatu na świecie wystarczą tylko na 55 lat. W 2012 r. oceniono je już na 125 lat. W grudniu 2013 roku American Petroleum Corporation ExxonMobil ogłosił, że mimo, iż do 2040 roku nastąpi wzrost światowego zużycia energii o 35%, nie będzie to prowadzić do niedoboru ropy na rynku.

Rosnąca światowa populacja z 7 mld do 9 mld do 2040 doprowadzi do wzrostu zużycia energii o około 35%, ale - mimo to - groźba niedoboru węglowodorów na świecie nie istnieje - głosi raport koncernu. Pomimo wzrostu produkcji ropy naftowej, szacuje się, że wielkość zasobów podlegających wydobyciu na świecie też nadal rośnie. Powodem są nowe rozwiązania techniczne, które umożliwią dostęp do nowych źródeł paliw płynnych.

Wcześniej koncern British Petroleum Corporation ogłosił, że prawie cały wzrost produkcji do 2020 r. i ok.70% wzrostu do 2030 r., zapewni tzw. niekonwencjonalna ropa, a w 2030 roku około 80% energii na świecie będzie pochodzić z paliw kopalnych. Potwierdzają to inne prognozy. Zapasy łupkowych pól naftowych Rosji, Algierii, Argentyny i 23 innych obszarów, poza USA i Kanadą, są - według organizacji badawczej IHS - szacowane na 175 miliardów baryłek, w porównaniu do około 40 mld baryłek na obszarach Ameryki Północnej. IHS uważa, że złoża te mają potencjał do produkcji do 5 mln baryłek dziennie od 2020, czyli więcej niż obecny wskaźnik wydobycia w Kanadzie i Iraku. W związku z tym, wzrost popytu na rynku jest w stanie obniżyć cenę światową ropy.

Więcej...

01/2014 Komentarze (0)

CCS - największy blef współczesnej Europy

26-01-2014

Jest rzeczą zadziwiającą i wprost niepojętą, dlaczego świat, a w zasadzie światła Unia Europejska nad zupełnie nieznaną i pochodzącą z pogranicza naukowej fantastyki technologią wychwytywania dwutlenku węgla i jego późniejszego podziemnego składowania, przeszedł do porządku dziennego, akceptując ją w sposób wręcz bezkrytyczny. Odrzuca natomiast energetykę jądrową, choć w przyszłym roku minie dokładnie 60 lat od uruchomienia w znajdującym się 100 km od Moskwy Obnińsku - pierwszej na świecie cywilnej elektrowni jądrowej. Elektrownia to - z dzisiejszej perspektywy - w stosunku do tego obiektu duże słowo, wszak w APS-1 z 36 MW ogólnej mocy, na energię elektryczną przetwarzano zaledwie 5 MW, reszta była zamieniana na ciepło. Elektrownię wyłączono trwałe z eksploatacji w pierwszej połowie 2002 roku, a więc dokładnie po pół wieku funkcjonowania. O energetyce jądrowej można więc powiedzieć, że jest technologią w pełni dojrzałą, o której wiemy dzisiaj już niemal wszystko. Zarówno to, co dobre, jak i to, co złe. I jest jedynym znanym i sprawdzonym sposobem generacji dużych ilości energii elektrycznej na masową skalę, w sposób ciągły i kompletnie pozbawiony emisji dwutlenku węgla. Przy niewielkiej wagowo ilości pozostałych odpadów, które i tak mają swój czas połowicznego zaniku. Jeśli ktoś nie akceptuje emisji dwutlenku węgla przy produkcji energii elektrycznej i cieplnej musi zaakceptować energetykę jądrową. Jeśli boi się atomu, musi zgodzić się na emisję dwutlenku węgla. Trzeciej drogi nie ma.

Więcej...

01/2014 Komentarze (0)

Moskwa. Czas oszczędzać energię.

26-01-2014

Blisko połowa energii słonecznej docierającej do Ziemi zostaje zużyta na odparowanie wody. W ciągu minuty odparowaniu ulega około miliarda ton wody i po wyniesieniu prądami powietrznymi do atmosfery, powraca w końcu na Ziemię, wyzwalając ogromne ilości ciepła przy kondensacji. Większość wody nie dociera jednak do gruntu, odparowując jeszcze w powietrzu. Energia promienista Słońca wnika do atmosfery za pomocą fal elektromagnetycznych o krótkiej długości. Powierzchnia naszej planety nagrzewa się i wypromieniowuje podczerwone fale długie, z których większość ulega pochłanianiu lub odbiciu od atmosfery i powraca na Ziemię. Zjawisko to zawdzięczamy obecności w powietrzu tzw. gazów cieplarnianych.

Warto zauważyć, że podstawowym gazem „cieplarnianym" jest nie dwutlenek węgla, lecz para wodna. Bez niej temperatura powierzchni Ziemi byłaby o 20 stopni niższa. Wzrost temperatury naszej planety wzmaga odparowanie wody, lecz zwiększenie powłoki chmur prowadzi do silniejszego odbijania promieniowania słonecznego z przestrzeni kosmicznej, co wywołuje efekt przeciwny czyli „antycieplarniany". W rezultacie ustala się pewien wypadkowy stan, w którym możliwe jest życie na naszym globie.

O ile pogoda na większości obszarów Ziemi wciąż zależy głównie od procesów globalnych w przyrodzie, to warunki klimatyczne w obrębie wielkich aglomeracji miejskich są kształtowane również przez nie same, a właściwie przez samego człowieka.

Więcej...

01/2014 Komentarze (0)

Autobus elektryczny na ulicach Krakowa? Trolejbus byłby lepszy...

24-01-2014

Czyżby opanowała nas gorączka autobusów elektrycznych. Mobilis zadeklarował uruchomienie już od lata 2014 roku w Krakowie pierwszej regularnej linii obsługiwanej przez autobusy elektryczne. Ma dysponować 3 albo 6 autobusami elektrycznymi. MPK nie pozostaje dłużne i zgłosiło już projekt zakupu aż 10 takich autobusów przy wsparciu środków unijnych. Obie firmy chcą za wszelką cenę wybiec przed europejską orkiestrę, pomijając w motoryzacyjnej ewolucji zupełnie etap autobusów hybrydowych. A tymczasem z autobusami elektrycznymi jest tak, jak z początkującymi poetami, którzy próbkami swojej poezji zarzucali „Życie Literackie", gdzie późniejsza noblistka - Wisława Szymborska konsekwentnie odpisywała im używając formułki „na druk jeszcze za wcześnie". Piętą achillesową autobusów elektrycznych są akumulatory. Pomimo ogromnego postępu w tej dziedzinie, nadal są ciężkie i drogie - komplet akumulatorów do autobusu waży od 2 do 2,5 tony, a ograniczona pojemność pozwala na przejechanie na jednym ładowaniu 200-250 km, podczas gdy oczekiwania dla tego rodzaju pojazdów sięgają 400, a nawet 500 km, co zmusza do doładowywania na przystankach końcowych. Nie bez znaczenia jest ich cena, a przede wszystkim żywotność akumulatorów. O ile pierwsze trzy parametry są policzalne, o tyle czwarty jest wielką niewiadomą. Nikt nie wie - choć producenci obiecują złote góry - ile takie akumulatory wytrzymają i jak - w miarę upływu czasu - będzie spadać ich pojemność, a co za tym idzie, zasięg pojazdu. Niektórzy twierdzą, że w ciągu całego „życia" takiego autobusu, trzeba będzie przynajmniej dwa razy wymienić akumulatory, co będzie wiązało się ze znacznymi kosztami. Ale nikt jeszcze tego nie robił... Na „dzień dobry" autobus elektryczny ma kosztować dwa razy tyle co autobus klasyczny.

Więcej...

01/2014 Komentarze (0)

Poskromić wydatki na energię...

23-01-2014

Wysokie ceny energii oraz stała niepewność towarzysząca rynkom paliw sprawiają, że wiele firm poszukuje dziś rozwiązań, które pozwolą im się uporać z problemem rosnących wydatków na zakup energii. Co istotne, coraz więcej spośród nich zaczyna rozumieć, że skutecznym rozwiązaniem w tej sytuacji jest przede wszystkim optymalizacja energetyczna przedsiębiorstwa - tym bardziej, że źródeł potencjalnych strat energii i kosztów w samej firmie jest mnóstwo (m.in. przestarzała infrastruktura energetyczna, energochłonne linie produkcyjne czy niska świadomość pracowników): - Konsekwencją tego toku myślenia jest zazwyczaj decyzja o wdrożeniu kompleksowego systemu zarządzania energią (SZEn), która w przeciągu dwóch lat od wdrożenia może zaowocować oszczędnościami rzędu od 5% do 15% dotychczasowych wydatków na energię.

Coraz więcej firm idzie jednak o krok dalej i podejmuje decyzję o przeprowadzaniu niezależnego audytu oraz certyfikacji SZEn zgodnie z normą EN ISO 50001:2011. Ta międzynarodowa norma jest najlepszym potwierdzeniem nie tylko wysokiej świadomości energetycznej i ekologicznej firmy, ale też faktu, że wdrożony system jest efektywny oraz spełnia postawione przed nim cele. Aby jednak uzyskać certyfikat EN ISO 50001:2011 przedsiębiorstwo musi przejść dwa etapy czyli wdrożyć SZEn, a następnie poddać go niezależnemu audytowi przez uprawnioną jednostkę certyfikacją - wyjaśnia prof. Jacek Eliasz, Kierownik Sekcji Analiz Systemowych i Zarządzania Energią na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym w Szczecinie oraz audytor wiodący jednostki certyfikującej TÜV SÜD Polska Sp. z o.o.

Więcej...

01/2014 Komentarze (0)

07-08/2018
04/2018
10/2016

Polecamy

Artykuły

Współpracujemy z: